Jak przestać się martwić?
Jest takie szwedzkie powiedzenie, czy też mądrość ludowa, która mówi, ze zamartwianie się małym rzeczom nadaje duży cień.
1. Zrozum że jesteś częścią czegoś większego.
Analizując i starając się rozwiązywać problemy musimy przyjąć, że jesteśmy jedynie częścią rzeczywistości, w której funkcjonujemy i nie mamy wpływu na wszystko.
Świat nie obraca się wokół Ciebie. Jesteś jego częścią. Nie sugeruję tu przyjęcia stanowiska skrajnie fatalistycznego i odpuszczenia sobie w życiu, nie. Jednak akceptacja tego faktu zdejmuje z naszych barków nieco ciężaru.
Kiedy się martwimy, zasadniczo mamy nadzieję kontrolować przepływ życia, ponieważ jesteśmy przywiązani do rezultatów danej sytuacji. Chcemy, aby coś się wydarzyło w określony sposób i jesteśmy przerażeni, że coś może pójść nie tak, lub że może się wydarzyć coś nieprzyjemnego. W rzeczywistości mamy jednak niewielką lub wręcz zerową kontrolę nad rozwojem wydarzeń w naszym życiu, a przynajmniej nie ze świadomego punktu widzenia, który zakłada, że nasze niepokoje bezpośrednio wpłyną na wynik działań w taki sposób, w jaki chcemy. Możemy więc martwić się i popadać w obsesję, lub zaakceptować wszystko tak jak jest i uwolnić nasze przywiązanie do wyników. "Dać się ponieść" nie oznacza "zrezygnować"; po prostu chodzi o to, żeby być skłonnym do popłynięcia z prądem, zamiast bezsensownie się z nim zmagać i wpadać na skały. Popłynięcie z prądem jest formą emancypacji i uspokojenia, ponieważ oznacza, że chcemy uwierzyć w optymistyczną prognozę: zaufajmy, że wszystko dzieje się w odpowiednim czasie i miejscu, i jesteśmy dokładnie tam, gdzie trzeba.
Read More