Relacje biznesowe a cena

Relacje biznesowe a cena

relacje biznesowe

W kontrze do tego co mówi nam stereotyp, budowanie relacji biznesowych nie opiera się na zagadywaniu do każdej napotkanej osoby sprytnym tekstem na temat tego jak doskonały jest twój produkt czy usługa i wtykaniu jej do rąk wizytówki.

Budowanie relacji w biznesie to kultywowanie obopólnie korzystnych znajomości opartych o dawanie i dostawanie. Warto podkreślić kwestię "dawania". Gdy dokonamy tego prawidłowo, szczerze interesując się problemami  drugiej osoby, skupiając się na jej potrzebach, oczekiwaniach, pragnieniach… gdy opracujesz określony system takiej komunikacji, będziesz mógł z łatwością poprawić swoje bezpośrednie wyniki biznesowe, jak i zyskać na marketingu szeptanym. 

Zakładając identyczne warunki, ludzie będą współpracować z tymi, których znają, których lubią i którym ufają (a w rezultacie będą ich też polecać innym). Innymi słowy, jeśli dwóch lub więcej sprzedawców ma produkt, cenę, know-how lub inny podobny czynnik decydujący, który może odegrać istotną rolę, to właśnie osoba znana, lubiana i godna zaufania przez innych będzie stanowiła dla nich kontrahenta lub polecą ją. I to jest absolutnie oczywiste nawet banalne. Pytanie czy jeśli warunki np. cenowe są nieco gorsze, czy nadal tak będzie?

To właśnie jest – moim zdaniem – istota budowania relacji biznesowych.

Udana sprzedaż jest dziś bardziej zorientowana na relacje niż na transakcje.

Ludzie chcą w ten sposób robić interesy i któż może ich winić? Wszakże zaufanie społeczne (zwłaszcza związane z biznesem) osiąga prawdopodobnie najniższy poziom od lat. Klienci martwią się, że zostaną oszukani lub po prostu potraktowani niesprawiedliwie. Chcą robić interesy z kimś, kogo znają, lubią i komu ufają. I są skłonni zapłacić za to więcej.

Jednakże, mając to na uwadze, mogę o coś zapytać? Czy naprawdę uważacie, że wszystko sprowadza się do "znajomości, sympatii i zaufania"? A może czasem jednak to nie wystarczy?

 

Toksyczny szef. Czy Twój szef to dupek?

Świat pełen jest dupków, organizacje niestety też. Jeśli jeden z nich to Twój szef, a Ty możesz pozwolić sobie na zmianę pracy, zrób to. Na wczesnych etapach Twojej kariery zdobywanie praktyki i wiedzy liczy się znacznie bardziej niż pieniądze. Jeśli tylko sytuacja Ci na to pozwala (np. nie masz jeszcze kredytu lub rodziny na utrzymaniu) szukaj przełożonego - mentora. Mądry przełożony to skarb. Zmieniaj organizacje do momentu aż trafisz na kogoś takiego. Od tej osoby w dużej mierze będzie zależeć Twoja przyszłość.

Czym zatem charakteryzują się toksyczni szefowie? Oto kilka cech, które pomogą Ci zidentyfikować takiego osobnika.

  1. Toksyczny szef przywłaszcza sobie ciężką pracę innych. Na pewno przydarzyło Ci się kiedyś, że pracowałeś na coś przez długie godziny, próbując zapewnić Twojej organizacji dobre wyniki, po czym dowiedziałeś się, że Twój szef uznał to za własne osiągnięcie. Jeśli tak – Twój szef to zwykły gnojek. Dobrzy szefowie są dumni z osiągnięć ich zespołu i robią wszystko, co w ich mocy by zarząd wiedział, komu dziękować. Krótko mówiąc, przywłaszczanie sobie cudzej pracy jest po prostu żałosne.

  2. Toksyczny szef jest narcyzem. Ja. Ja. Ja. Słabi szefowie skupiają się tylko na sobie. Wszystko obraca się wokół nich, a nie ich pracowników. Nigdy nie martwią się o zespół – wyłącznie o własne oblicze. Dobrzy szefowie natomiast dbają o tych, wokół siebie. Przewodzą konsekwentnie, wyrozumiale i szczerze.

Read More